Login: Hasło:

Justysia - Milano

Nieprawidłowe opracowanie?
Gitary elektryczne - porównaj ceny w Nokaut.pl

             D

Na Justysię czekałem przy studni,
                                                A

Już myślałem, że przeminął wiek.
              A

Nagle krok Justysi już dudni,
              A               A7                D  D7

Na mosteczku co wisiał w poprzek.

               G         D

     La,la,la,la,la,la
          A                   D

    A wieczór taki upojny,
              G         D

    La,la,la,la,la,la
                  A                                  D
    Najważniejsze że jestem przystojny.


Wreszcie jesteś Justysio ty ma,
Moja jedna, jedyno,kochano
Popatrz księżyc na chmurkę się pcha,
A ty pewnie byś chciała na siano.

Na gałęzi siadł sobie ptak,
Chyba gałąź się pod nim nie złamie,
Bo ten ptak by wtedy upadł na wznak,
A ty pewnie byś chciała na słomie.

Ty byś chciała i ja też bym chciał,
Kiedyś wrócić do naszego zadupia,
Lecz los nas na poniewierkę skazał,
Bo tak chciał, czego ryczysz głupia.

Bo zagroda nam spłonęła cała,
I chałupa też razem z dachówką,
Tyś mi jedna Justysiu została,
Holenderskiej rasy jałówko.
REKLAMA PAYPER.PL