Login: Hasło:

Kobiety z portu - Szanty

Nieprawidłowe opracowanie?
Gitary elektryczne - porównaj ceny w Nokaut.pl

Piękny połów rejs nam dał                     a e
Widać los łaskawy był                         C G
Każdy myśał gdyśmy już do domu szli           d a E
Na lądzie da się przeżyć                      a e
miesiąc albo trzy                             C G
Ci co żony mieli, już liczyli dni.            d a E

ref. A nasze kobiety w porcie są              a e d a
Wypatrują swoje oczy od rana do nocy          C G d E
A wieczorem stawiają w oknach świece zapalone d C d a
I mają nadzieję, że to godzin już niewiele    C G E a

Bosman pierwszy poczuł cios
Choć przygłuchy trochę był
Krzyknął: Chłopcy, kry nam kadłub drą!
Potem szybko poszło wszystko,
Maszt jak słomka cienka prysnął
I nasz szkuner z desek, z trzaskiem
Nieuchronnie szedł na dnref.

ref. A nasze kobiety...

Kumple w falach przed chwilą
Teraz wszyscy już są w Hilo
Szyper w oczy mi popatrzył i podążył tam
I z załogi kilkunastu w martwej ciszy, już bez wrzasków
Uczepiony jakiejś belki pozostałem w morzu sam

ref. A nasze kobiety...

Cud to chyba, że przeżyłem, chociaż w morzu długo byłem,
A do portu, skąd wyszliśmy, jakoś wracać strach
Bo gdzie oczy swe podzieję, gdy odbiorę im nadzieję
Tym kobietom, których mężów głosy ciągle słyszę w snach.
REKLAMA PAYPER.PL