Login: Hasło:

Listopadanka - Szanty

Nieprawidłowe opracowanie?
Gitary elektryczne - porównaj ceny w Nokaut.pl

Wiatr chłodny przegnał kluczem żurawi         d C
Z błękitnych toni spóźnione łodzie,           A d A
Jeszcze ciepłym oddechem listopad nas mami,   F C
Lecz wiesz, że jesień nadchodzi.              A d

        Liść z nieba wiatr do portu niesie,     F C G F A  |
        Powoli za piecem rozejrzeć się trzeba,  d C        |
        To znak, że przyszła jesień.            A d        |x2

Jak drzewa bez liści obnażone reje
Bezradnie rozłożą ramiona drewniane,
Wiatr psotnik skądś liści na pokład nawieje,
Jakoś długo budzi się ranek.

O zieleni minionej rozmarzone drzewa
Śnią kolorem jesiennym listopadną nocą.
W ranki szare i smutne od kolorów nieba
Nagie maszty wśród deszczu dygocą.

Odjechali, hen, dokądś wczorajsi żeglarze
Pozamieniać po cichu sztormiaki na płaszcze,
By do ciszy wieczoru znów przytulić twarze
I za wiosną tak patrzeć i patrzeć...
REKLAMA PAYPER.PL