Login: Hasło:

Ballada o nieznanych lądach - Szanty

Nieprawidłowe opracowanie?
Gitary elektryczne - porównaj ceny w Nokaut.pl

Kapitanie, ląd po zawietrznej!     a e
Dobrze go widać stąd.              F G C7+
Omińmy go. Bezpieczniej            d a
nieznany omijać ląd.               F e a

Kapitanie, może by przystań
Zaciszną ląd ten nam dał?
Dla nas na morzu noc mglista
i sztorm i burza i szkwał.

Kapitanie, dziewcząt dostatek
Może nas czeka drżąc.
Naszą miłością ten statek,
to morze i ta noc.

Kapitanie, tam w każdym barze
Zabawa, śmiechy i dżin.
Tutaj jest szczęście nasze
Na morzu wzburzonym tym.

Kapitanie, długoż musimy
Błąkać się w noce i dnie?
Póki nam starczy siły
i nie spoczniemy na dnie.

Kapitanie, mgłą znów się okrył
Ten ląd daleki i znikł.
Dobrze, że go nie odkrył
Ani ja, ani wy, ani nikt.

Kurs w morze i naprzód pełna,
Odwróćcie od brzegu wzrok,
Na lądzie chwiejny, niepewny
Jest marynarza krok.
REKLAMA PAYPER.PL