Ballada o Nedzie - Szanty
Nieprawidłowe opracowanie?
- Autor opracowania: Rieper,
- Pochodzi z: www.chords.pl
- Drukowanie: Drukuj piosenkę
- Data publikacji: 2005-11-09 00:39
Gitary elektryczne - porównaj ceny w Nokaut.pl Przechodziłeś kiedyś pośród wzgórz słyszałeś mewy krzyk a e a e nad głową czarny kruk jak noc posępny, dziki, zły a e a e a a w dole purpurowy wrzos z nad morza zimny wiatr a e C G w ten dzień swój krwawy topór ostrzy kat. a G a a G e a Odkąd Anglik wziął nam ziemie nasz żywot stał się psi wielu nas chwyciło oręż swój waleczny naród w bój to żelaznej woli ludzie bez strachu szli na śmierć by znów zieloną wyspę wolną mieć. Bądź przeklęty angielski łotrze któryś wysłał wojska swe abyś gnił w czeluściach piekieł za przelaną naszą krew za nieszczęściach naszych przodków których zdjąłeś wolność- cześć obyś zdechł niech diabli wezmą cię. O jednym dziś zaśpiewam wam dzielny żeglarz z małej wsi po kresy kipił się z angolem by głowę katu dać to jego statek siał zagładę a ludzie w ogień szli Irlandii wciąż niósł sławę młody Ned z nadmorskiej wsi. Choć zabraliście nasze domy, zabraliście nasz kraj walczycie z naszym duchem lecz zwycięstwo nigdy wam miłość do Irlandii starej w sercu zawsze będzie tkwić zawsze znajdą się tak wielcy jak ten z nadmorskiej wsi.
REKLAMA PAYPER.PL