Marry z Rotterdam - Szanty
Nieprawidłowe opracowanie?
- Autor opracowania: Rieper,
- Pochodzi z: www.chords.pl
- Drukowanie: Drukuj piosenkę
- Data publikacji: 2005-11-15 00:43, Poprawiano: 2010-11-15 08:38
Gitary elektryczne - porównaj ceny w Nokaut.pl Na północnym krańcu Rotterdam G żył stary barman Joe. G On bardzo młodą córę miał, e I piękną, że ho, ho. D G Lecz Mary miała myśli złe, G D Więc o jej los się bardzo bał e h I w dobre ręce jak najszybciej G Oddać dziewczę chciał. e Dalej więc, płyńmy tam, e Do pięknej Mary z Rotterdam. D e Piękna Mary ciągle miała chęć, nieważne z kim i gdzie, Lubiła w nocy robić To, lubiła i we dnie, A stary ojciec czekał wciąż, by w mieście tym się zjawił ktoś, Kto taki wigor będzie miał, że mała pierwsza powie dość. No i zjawił się któregoś dnia, gdy pił w tawernie rum, Bo bardzo mocną głowę miał i silny był jak tur. Gdy wiara spała już pod stołem, on żeglarskie pieśni grał I zawsze miał panienki, te najlepsze w Rotterdam. A gdy w morze przyszło ruszyć mu, by z wrogiem przelać krew, Do knajpy wszedł i w progu już usłyszał Mary śpiew. Z uśmiechem rzekła mu, że harce zna nie gorsze niźli on - Sprawdzali je przez całą noc i nieźle im to szło. Żeglarz z panną tak szczęśliwy był, że został z nią lat pięć, Lecz jednak wciąż o morzu śnił, a znając Mary chęć, Zostawić nie chciał jej w miasteczku, więc na pokład z sobą wziął I ludzie mówią, że do dziś pływają gdzieś, wciąż razem są. --- autor tekstu: Agnieszka Kasiak piosenka wykonywana przez zespół Jabłko Topu Flagsztoka
REKLAMA PAYPER.PL