Login: Hasło:

Marry z Rotterdam - Szanty

Nieprawidłowe opracowanie?
Gitary elektryczne - porównaj ceny w Nokaut.pl

   Na północnym krańcu Rotterdam                     G
   żył stary barman Joe.                             G
   On bardzo młodą córę miał,                        e
   I piękną, że ho, ho.                              D G
   Lecz Mary miała myśli złe,                        G D
   Więc o jej los się bardzo bał                     e h
   I w dobre ręce jak najszybciej                    G
   Oddać dziewczę chciał.                            e

      Dalej więc, płyńmy tam,                        e
      Do pięknej Mary z Rotterdam.                   D e

   Piękna Mary ciągle miała chęć, nieważne z kim i gdzie,
   Lubiła w nocy robić To, lubiła i we dnie,
   A stary ojciec czekał wciąż, by w mieście tym się zjawił ktoś,
   Kto taki wigor będzie miał, że mała pierwsza powie dość.

   No i zjawił się któregoś dnia, gdy pił w tawernie rum,
   Bo bardzo mocną głowę miał i silny był jak tur.
   Gdy wiara spała już pod stołem, on żeglarskie pieśni grał
   I zawsze miał panienki, te najlepsze w Rotterdam.

   A gdy w morze przyszło ruszyć mu, by z wrogiem przelać krew,
   Do knajpy wszedł i w progu już usłyszał Mary śpiew.
   Z uśmiechem rzekła mu, że harce zna nie gorsze niźli on -
   Sprawdzali je przez całą noc i nieźle im to szło.

   Żeglarz z panną tak szczęśliwy był, że został z nią lat pięć,
   Lecz jednak wciąż o morzu śnił, a znając Mary chęć,
   Zostawić nie chciał jej w miasteczku, więc na pokład z sobą wziął
   I ludzie mówią, że do dziś pływają gdzieś, wciąż razem są.


---
autor tekstu: Agnieszka Kasiak
piosenka wykonywana przez zespół Jabłko Topu Flagsztoka
REKLAMA PAYPER.PL