Login: Hasło:

Matthew Anderson - Szanty

Nieprawidłowe opracowanie?
Gitary elektryczne - porównaj ceny w Nokaut.pl

Nazywam się Mathew Anderson green hornem byłem gdy          e D C D e
wlazłem na pokład jednego z tych co hen na południe szły    e D CD e
a był to w mym życiu pierwszy rejs poznałem więc morza smak G H7
ciężka robota tam prędko też przygięła mój sztywny kark.    e D C D e

Way, hej żegluj no strzeżcie córek swych w Hilo             G D C D
Jankeski statek w zatokę wszedł potańcujemy tam sobie fest. G D G C e D e

Harpunnik stary nauczył mnie przeliczać długie dni
na krągłe kształty baryłek co w gardziele ładowni szły
a kiedy dzielny statek nasz miał tranu pełen brzuch
odwrócił swój dziób i pochylił maszt na Hilo Town obrał kurs.

Słońcem nas przyjął Hilo port na brzegu dziewczyny już
kolanem ech o kolano trą a mężczyźni rwą czapki z głów
a kiedy już nasz cuchnący tran na złoto zamienił się
portowym uciech szedłem szukać tam nie wiedząc że zgubi mnie to.

Małej Jill wpadłem w ręce miała oczy jak morza toń
podniosła raz rzęsy a ciepło ich przypomniało stracony dom
oddałem się jej niby dzieciak o swym ojcu mówiła mi
że pastorem jest i jak walczy ze złem niczym tarcza w tym mieści tkwi.

Jak słońce co wiosną roztapia kry tak szybko sprawiła że
padłem na kolana i zgodziła się przysięgać na dobre i złe
nie zobaczę już  Atlantyku chmur, gór mięsa płynących krwią
może czasem sztorm przyniesie mi mej wolności piosenkę tą.
REKLAMA PAYPER.PL