Login: Hasło:

Świeczka - Szanty

Nieprawidłowe opracowanie?
Gitary elektryczne - porównaj ceny w Nokaut.pl

Tato mój w Świnoujściu żył                 C G7 C
i rybakiem morskim był.                    F G
Miał swój kuter i sieci, i kupę dzieci     F C
i pracował ile sił.                        G7 C

A metodę taką miał-                        C G7 C
Żeby sprawdzić, skąd wiatr wiał,           F G
stawiał świeczkę na oknie                  F
i patrzył czy moknie                       C
i czy jej nie gasi szkwał.                 G7 C

Jeśli świeczka gasła w lot,
tato w palcach skręcał knot.
Mówił- Dmucha za wiele, wyjdę w niedzielę.
Jestem rybak a nie szprot

Kiedy płomień równy był,
tato dalej w łóżku gnił.
Mówił mamie: "Kochana, czekam do rana.
Walczyć z flautą nie mam sił !"

Jeśli płomień szedł na West,
tato mówił- Dobra jest !
Brał ze dwie półlitrówki, by trafić w główki -
sprawdzał jak to z rybą jest.

Jeśli ognik szedł na Nord,
tato też opuszczał port.
Gdy zapalał maszynę miał taką minę,
jak ciut, ciut zalany lord.

Jeśli ognik szedł na East,
tato w szklance moczył pysk
i tak mruczał- Nie płynę w tą złą godzinę.
Po co zwiedzać mam Bałtijsk?

Kiedy dość pływania miał,
stary kuter w spadku dał.
No i teraz codziennie, zawsze niezmiennie
robię tak, jak tato chciał-


A metodę taką mam,
by pogodę sprawdzić sam-
stawiam świeczkę na oknie
i patrzę, czy moknie
i czy jej nie gasi szkwał.
REKLAMA PAYPER.PL