Login: Hasło:

Wakacje z gitarą - Relacje z chatów

Wybrane bicia gitarowe

Spotkanie na czacie z autorem artykułu Wybrane bicia gitarowe - Jarkiem vel rodzina123. Spotkanie odbyło się 6 lipca 2006r.



tomek: Zapraszam do zadawania pytań. Na początku pytania na rozgrzewkę ;-)
mike_p: Komu bije dzwon?
rodzina123: Pewnie Ernestowi H. :-)


mike_p: Jaki masz model gitary? :D
rodzina123: Z pick-upami Di Marzio i mostkiem Floyd Rose.


~riffx: Czy grając piosenkę odpowiednie bicie musi być całkowicie identyczne jak na np. tabie? Wg. mnie nie, gdyż wolę grać tak ja mi jest najlepiej, "eksperymentować". A Ty Jarek co o tym sadzisz? Czy należy w całości wzorować sie na schematach? Czy należy dać coś z siebie?
rodzina123: Na schemacie się zawieszasz - ale kombinujesz potem - inwencja jest wskazana. Zwrotka i refren powinny być grane ciut inaczej.


mike_p: Tylko ciut?
rodzina123: Jeśli trzeba - to mocniej też - zależy od utworu. Ale jeśli piosenka na to nie wskazuje - to też bym zróznicował. Poza tym refren powinien być kulminacją utworu.


~Pseudo: Widziałem w książce "Gitara dla każdego" różne schematy bić przystosowane do różnych gatunków muzycznych co o tym sądzisz (co myślisz o korzystaniu z takich schematów)? ja zawsze idę "na żywioł" i kombinuję na bierząco i całkiem nieźle mi to wychodzi.
rodzina123: Ja nigdy nie uczyłem się żadnych schematów - tylko własny słuch. Ktoś z poczuciem rytmu sobie poradzi, kwestia treningu.


mike_p: A co lubisz grać najbardziej? :D
rodzina123: Ze znanych - urywki z Satrianiego. Ciężkie riffy + własne solówki.


zenwro: ...ale pójście na żywioł i zagranie prawie każdego taktu inaczej - chociaż jak najbardzie w rytmie - to chyba zbyt daleko idąca innowacja?
rodzina123: Zdecydowanie - na jakimś schemacie trzeba się oprzeć - inaczej reszta zespołu zgłupiałaby. Nie mówiąc o słuchaczach. Chodzi o wprowadzenie do utworu życia, dynamiki. Np. poczas przejścia bębnów przed refrenem bez sensu jest granie gęstego riffu.


~riffx: Znam nawet z własnego doświadczenia że u początkujacych nie jest obca zasada "być może uda się utrafić we właściwą melodię"... Może jakieś wskazówki odnośnie tego, aby pokazać początkujacym w jaki spobób "urozmaicać" grę (bicia) gdyż, zawsze na początku wszystko grane jest w zasadzie tak samo.
rodzina123: Ogólnie to np. na wejście w refren można zagęścić bicie (jeśli grasz sam - markujesz wtedy przejście bębnów) i dobrze byłoby to pokazać z wokalem (może nawet zagranym na gitarze solowej ). Ale to na konkretnych przykładach trzeba - bo tak - to za ogólnie. Nietkóre uderzenia w struny można zaakcentować mocno i poprzeć to jakąś pauzą.


koza142: A mam takie pytanko. Czy jeśli jest się początkującym gitarzystą, to łatwiej jest się "wyrobić" grając z kimś, czy lepiej samemu na początek??
rodzina123: Tak zupełnie na początek - to samemu - musisz mieć podstawy techniki, aby z kimś sensownie zagrać w duo. Akordy trzeba zmieniać szybko, żeby koleś nie musiał czekać na ciebie. Gdy grają inni, zostaje mniej na twój instrument.


eltron: Jeśli miałby pan ułożyć listę elementow w muzyce, co byłoby na pierwszym miejscu, czy własnie rytm? Czy też może skale, akordy, artykulacja, czy może jakieś elementy harmoniczne?
rodzina123: Wszystko jest ważne, ma tworzyć spójną całość. Wg mnie mało wyrobiony słuchacz łapie głównie rytmikę utworu.


zenwro: Zgoda, tu właśnie sedno sprawy - bicie w grze zespołowej - a bicie, czyli akompaniament jednej gitary. Gdzie więcej swobody w biciu?
rodzina123: W miarę kształcenia muzycznego (nie chodzi mi o szkołę!) zwraca się większą uwagę na harmonię. Swobody więcej w solowym graniu - w zespole musisz się wpasować w inne instrumenty.


zenwro: Ja uważam, że zastosowanie oryginalnego bicia gitary rytmicznej z wieloinstrumentalnego utworu do akompaniamentu na jedną gitarę może okazać sie porażką. A jako skrajny przykład to np. pewien utwór T. Nalepy, gdzie gra gęsto bas, harmonijka, coś tam gra solówka, a rytmiczna gra jedno uderzenie na kilka taktów! Jedna gitara rytmiczna nie może grać więc tak jak w utworze. Co wtedy proponujesz?
rodzina123: Bicia 2 gitar mają się uzupełniać - a nie tworzyć masło maślane, prawda? Trzeba odnaleźć własne bicie, takie, które jak najlepiej odda charakter całości znanej z nagrań. Efekt całosci znany z płyty - to składanka paru instrumentów - fakt, czasem 1 gitara wcale niespecjalnie zabrzmi, wycięta z całości.


mike_p: Grasz w zespole? ;]
rodzina123: Grywałem w różnych zespołach - od rock przez chałturę do religijnej. Teraz raczej chałturka. W latach 90-tych miałem swój najlepszy zespół - Soundriver (niektóre opracowania są w chords).


koza142: Mam takie pytanko... W jaki sposób na podstawie sekwencji dźwieków np. z wokalu ustalić, jaki akord do tego najlepiej pasuje? Czy to jest już "wyższa szkoła" czy jest na to jakiś przepis?
rodzina123: Jeśli utwór jest znany - to słysząc wokal, układam do harmonii, którą mam w pamięci. Jeśli melodię słyszysz a kawałka nie znasz - to możesz się w doborze akordów nieraz pomylić. Przepis = słuch wrodzony + doświadczenie w graniu.


~Pseudo: Mniej zaawansowani często przy opracowaniach na chords.pl w komentarzach zadają pytanie "a jakie jest bicie"? Co wy wszyscy myślicie o tym aby podawać bicie do każdego utworu?
rodzina123: Ale kto miałby to robić - zauważ, że wiele opracowań dają osoby z niewielkim doświadczeniem. Często są nawet w doborze akordów pomyłki. W komentarzach np. staram się dopomóc - wielu osobom wysyłałem nagrane naprędce mp3 z biciem - ale nie dam rady sam do wszystkiego rozpisywać. Poza tym wielu piosenek nie znam...


bombka: Ja, jako początkująca gitarzystka jestem raczej za, bo nie zawsze wiem jak bić.
tomek: Ja dodam, że prezentacja bicia jest skomplikowana. Właściwie nie dorobiliśmy się żadnego ogólnie rozumianego sposobu zapisu.
rodzina123: najlepiej jest posłuchać jak ktoś doświadczony wolno zagra. napisanie sekwencji "góra góra dół" nic nie mówi o tym jak te uderzenia rozłożyć. Zgadzam się z Tomkiem - to jest trudne do prezentacji. Czasami jednak widzę, że ktoś podaje się za zupełnie początkującego - a bierze się za zbyt trudne utwory (np. Metalliki). Wg mnie to błąd! Trzeba się uczyć na łatwiejszych rzeczach. Nie zawsze można zagrac to, co się kocha słuchać! Ja też tak mam! Nie zagram większości partii gitarowych Satrianiego czy Vaia a uwielbiam ich słuchać.


~riffx: Jeśli chodzi o bicie na gitarze elektrycznej to czy lepiej jest je wykonywać "całą łapą" czy miękką kostką? Bo to wg. mnie zmienia brzmienie.
rodzina123: Ja gram prawie cały czas kostką na elektryku (też miękką). Niektóre fragmenty trzeba palcami, np. intro do Nothing Else Matters Metalliki. Brzmienie kostki inne jest, fakt. Solówki gram wyłącznie kostką. Co do kostki, ja swoje przycinam...


mike_p: Nożyczkami?
rodzina123: Lewy brzeg (zewn.) w lekki łuk (czubek jest wtedy ciut spłaszczony). Tak - ostrymi. Lepiej mi się ześlizguje przy piskach i szybkim przechodzeniu ze struny na strunę.


koza142: A jaką kostką najlepiej jest grać na akustyku z metalowimi strunami? Miekką czy twardszą?
rodzina123: Do akordów czy riffów - twardsza, do gry solowej - bardziej miękka. Zresztą zależy jak grasz (stylistycznie). Szybkie kostkowanie dźwięku ciut twardszą wyjdzie lepiej a sweep zdecydowanie miękką.


kikan: Do solowek miekka? Mnie ktoś tłumaczył odwrotnie...
rodzina123: Miękka kostka daje większe możliwości artykulacji dźwiękiem. Ja uważam, że do solówek miękka, np. do zagrywek bluesowych.


mike_p: Lubisz klasykę? :F
rodzina123: Przyznam, że nieszczególnie. Do posłuchania - to np. Bacha - ale to raczej nie na gitarę (chyba że ktoś biegle gra oburęcznym tappingiem).


kikan: Jak powinno się prawidłowo trzymać kostkę?
rodzina123: Piórko osią mniej więcej prostopadle do kciuka - kciuk + wskazujący w "oczko". I jak najwięcej nadgarstkiem pracować, ale luźniutko.


kikan: A jak powinna być ułożona kostka do strun?
rodzina123: Osią prostopadle do struny, wchodzi pod strunę ok. 2 mm. Przy piskach pochylam nadgarstkiem - i kostka osią kładzie się nieco na strunę (ok. 45 stopni).


zenwro: ... a używasz kostki kciukowej?
rodzina123: Nie używam! Zwykłe piórka D`Addario.


Warto przeczytać: Rozmowa na temat riffów w rocku