Login: Hasło:

Fajna Ferajna - Szanty

Nieprawidłowe opracowanie?
Gitary elektryczne - porównaj ceny w Nokaut.pl

   Szliśmy we czterech, jasny gwint!          e H7 e
   Dął przez dni szereg ostry wind,           G D G E
   W dymiącej chmurze dyszał port,            a E a E a
   Szliśmy ponurzy, jak na mord.              e H7 e
   Jeszcze nas ciskał, jeszcze trwał
   Szkwał, co chmurzyska nisko gnał.
   Fajna ferajna nas tam szła:
   Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

      Fajna ferajna nas tam szła:             a E a E a
      Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.          e H7 e H7
      Fajna ferajna nas tam szła:             a E a E a
      Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.          e H7 e

   Ochroń mnie Boże, nie chciałbym
   Żeby mnie nożem kiedy Jim,
   A wnet po gościu zniknął ślad,
   Kiedy mu gardło rozciął Pat.
   A gdy na statku wybuchł bunt,
   To na ostatku strzelał Szpunt,
   Ja wtedy szczeniak, ale już
   Łapy w kieszeniach, no i nóż.

   Mrok gęstniał ciągle, jak to mrok,
   We mgle łomotał suchy krok,
   Ślepa uliczka, ślepa noc
   I tajemnicza nocy moc.
   Zgubieni do cna pośród mgły,
   Ani rozpoznać, kto kim był.
   Fajna ferajna nas tam szła:
   Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

   Zimno okrutnie, trudno znieść,
   Może by wódy dali gdzieś,
   My nie bogaci, ale cóż,
   Zapłacić za nas może nóż.
   I światło nikłe błysło gdzieś,
   I już my pod finglem "Zdechły pies".
   Fajna ferajna nas tam szła:
   Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.

   Piliśmy nieźle, już to już,
   Każdy przy krześle swym wbił nóż,
   Rachunek w szynku zliczył Szpunt
   Funtów szterlingów cały funt.
   "Zapłacić nożem" - mówi Pat
   I cztery noże w stołu blat.
   Szynkarz się zgodził, noże wziął,
   A my poszliśmy dalej z mgłą.

   Ech, co ja tam wam będę plótł,
   Strugać wariata, łgać jak z nut
   To każdy umie, ale tak
   Jak my rozumieć nocy smak
   I smak przygody, która drży,
   Ech, gadać szkoda, wy nie my,
   Wy nie ferajna taka, jak
   Jim, Pat O'Kinah, Szpunt i ja.
REKLAMA PAYPER.PL